Christie’s – The Winter Egg and Important Works by Fabergé from a Princely Collection

Aukcja Christie’s „The Winter Egg and Important Works by Fabergé from a Princely Collection” zapisała się w historii jako wydarzenie, które ponownie skierowało uwagę świata sztuki i jubilerstwa na twórczość Petera Carla Fabergé. Rekordowa sprzedaż Imperialnego Jaja Zimowego była najgłośniejszym momentem wieczoru, ale całość licytacji pokazała znacznie więcej. Rynek przypomniał sobie, że wśród obiektów dekoracyjnych istnieją dzieła, które nie tylko budzą zachwyt, ale też ustanawiają nowe standardy wartości.

Aby zrozumieć rangę tego obiektu, warto wrócić do roku 1913, gdy pracownia Fabergé znajdowała się u szczytu możliwości. Car Mikołaj II zamówił Jajo Zimowe jako wielkanocny prezent dla swojej matki, Marii Fiodorowny. Od początku miało być wyjątkowe. Rzemieślnicy pracowali nad nim z pełną precyzją, łącząc kunszt złotniczy, wizję artystyczną i kosztowne materiały. Zewnętrzna część została wyrzeźbiona z kryształu górskiego, który miał przywodzić na myśl skute lodem szkło. Platynowe ornamenty układały się w delikatne wzory szronu, a tysiące drobnych diamentów dodawały efekt zimnego blasku. W środku umieszczono miniaturowy koszyk wypełniony kwiatami, czyli elegancką niespodziankę, która była charakterystyczna dla jaj Fabergé. Ten kontrast pomiędzy zimową powierzchnią a wiosenną symboliką wnętrza sprawił, że obiekt szybko uznano za jedno z najwybitniejszych osiągnięć pracowni.

Dziś Jajo Zimowe zajmuje jedno z najważniejszych miejsc wśród zachowanych imperialnych jaj. Na pięćdziesiąt wykonanych dla rodziny carskiej przetrwało czterdzieści trzy. Tylko część z nich znajduje się w rękach prywatnych, a jeszcze mniej należy do grupy najbardziej wyrafinowanych. Winter Egg od lat funkcjonuje w świadomości kolekcjonerów jako obiekt wyjątkowy. Jego poziom wykonania, stan zachowania i historia sprawiają, że należy do czołówki najcenniejszych pamiątek po dynastii Romanowów. Gdy trafia na aukcję, budzi ogromne emocje, bo to jeden z niewielu obiektów, które niemal zawsze biją rekordy.

Tak było i tym razem. Jajo Zimowe sprzedano za 22 895 000 funtów, co odpowiada około 30,2 miliona dolarów. Wynik ten obejmuje opłaty aukcyjne i stanowi nowy światowy rekord za dzieło Fabergé. Dla rynku jest to jasny sygnał, że zainteresowanie najwyższej klasy sztuką dekoracyjną nie słabnie. Mimo zmieniających się trendów i wahań ekonomicznych Fabergé pozostaje kategorią, która utrzymuje swoją pozycję. Christie’s przygotowało się na duże zainteresowanie, ale ostateczna kwota przerosła prognozy nawet doświadczonych ekspertów.

Cała aukcja obejmowała niemal pięćdziesiąt obiektów z prywatnej kolekcji. Była to jedna z najpełniejszych prezentacji pracowni Fabergé w ostatnich latach. Oprócz Jaja Zimowego w katalogu znalazły się figurki z kamienia, wykonane z jadeitu, agatów i innych drogocennych materiałów. Najwyższy wynik osiągnęła figurka przedstawiająca malarza ulicznego, sprzedana za ponad półtora miliona funtów. Duże zainteresowanie wzbudziły też drobne przedmioty codziennego użytku, takie jak papierośnice, szkatuły i biurkowe akcesoria, które łączyły elegancję z praktycznym zastosowaniem. Zaskakująco mocno wypadły albumy projektowe i rysunki warsztatowe, z których jeden uzyskał ponad pół miliona funtów. Łączna wartość sprzedaży wszystkich pozycji wyniosła 27 803 964 funtów.

Znaczenie aukcji jest szersze niż sam rekord. Rynek otrzymał potwierdzenie, że w świecie biżuterii i luksusowych przedmiotów nadal istnieją kategorie, które nie tracą na wartości. Fabergé stoi w tej grupie na szczycie. Każda sprzedaż imperialnego jaja to wydarzenie, które wpływa na sposób, w jaki inwestorzy i kolekcjonerzy patrzą na sztukę dekoracyjną. Winter Egg pokazało, że najwyższy kunszt rzemieślniczy, historia i symbolika wciąż potrafią przyciągać ogromne środki i uwagę.

Aukcja Christie’s nie była więc jedynie spektakularną sprzedażą jednego obiektu. Była przypomnieniem o sile marki Fabergé, o ponadczasowości carskich dzieł i o tym, że na rynku sztuki wciąż istnieją przedmioty, które potrafią łączyć techniczne mistrzostwo z emocjonalną i historyczną wartością. Jajo Zimowe po raz kolejny potwierdziło swoją legendę, a kolekcja, z której pochodziło, stała się tematem rozmów w całym środowisku jubilerskim. Jeśli coś ma przetrwać próbę czasu, to właśnie takie dzieła.